piątek, 16 sierpnia 2013

Istria - Interior. Potrawy z wnętrza półwyspu.


Interior, wnętrze półwyspu. Prawie sam środek. Najmniejsze miasto świata - 17 mieszkańców. Aby tam trafić, trzeba przejechać ok. 6 km wąskimi, krętymi dróżkami, gdzie dwa samochody mijają się dopiero po złożeniu lusterek.
Piękne, kamienne uliczki i domki, galeryjki i sklepiki dla turystów z regionalnymi produktami (głównie alkohole - biska, travarica, czasami wino).



Na uboczu Humska Konoba - nieduży, ale dobrze rozreklamowany lokalik, na stolik musieliśmy czekać ponad pół godziny. Ale warto było. Kuchnia istryjska w wydaniu z wnętrza półwyspu. Domowo, dość obficie i syto.





Tradycyjny, wieprzowy gulasz z "njokoma" - kluseczkami ziemniaczanymi.
Cena 48 kun -  26,9 zł








Omlet z pieczarkami i suszoną szynką - "fritaja sa gljiviami i pršutom".
Omlet bardziej w formie jajecznicy niż omletu, ale smaczny i sycący.
Cena 45kun - 25,2 zł








Ombola - schab pieczony. Podawany z zasmażoną kiszoną kapustą (kišielo kupus) - pysznie doprawiony, porcja również solidna. Ale przy rachunku okazało się, że za kapustę policzono oddzielnie. Niby nie dużo, ale moim zdaniem nie fair, bo w cenniku nie ma o tym mowy, a na zdjęciu jest kapusta.
Cena 48 +12 kun - 33,6 zł




Generalnie - ceny przyzwoite, jedzenie naprawdę pyszne i można się najeść.
Uważajcie na sklepiki - tam są ceny typowo dla turystów. 




P.S. - Na deser były pyszne kroštule - podobne w smaku i wyglądzie do naszych faworków.

2 komentarze:

  1. wspaniałe potrawy! lubię takie kulinarne wyprawy, żałuję tylko, że jeszcze mnie w tamtejszych regionach nie było:) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nadrób koniecznie - warto. :-)

    OdpowiedzUsuń